1/28/2017

Koszmarna maseczka, czyli Dermomask na popękane naczynka

Witajcie,

W ostatnich nowościach kosmetycznych pokazywałam Wam maseczkę Dermomask L'Biotica na popękane naczynka. Maska prezentowała się całkiem fajnie, jednak kupiłam ją całkowicie w ciemno i tego pożałowałam. Jeśli jesteście ciekawi jej efektów to zapraszam dalej.

l'biotica dermomask maseczka na popękane naczynka



OD PRODUCENTA:

Producent informuje, że maseczka zawiera wyciąg z kasztanowca oraz żurawiny, których połączenie pozwala obkurczyć naczynka krwionośne, zapobiegając ich powiększaniu i pękaniu. Zawarta w formule escyna działa na skórę przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, uszczelnia i wzmacnia naczynia oraz tłumi zapalenia żylne. 

l'biotica dermomask maseczka na popękane naczynka

Jak sprawdziła się ta maseczka? Dla mnie to katastrofa. Po nałożeniu jej na twarz skóra automatycznie zaczęła dość mocno piec. Myślałam, że to normalne działanie więc zostawiłam ją twarzy. Jednak skóra piekła coraz bardziej więc zmyłam ją nie trzymając jej na twarzy całych 10 minut. Wspomnę, że producent zaleca trzymać ją przez 10-15 min. Maseczka ma klejącą, kisielowatą konsystencję, którą dość ciężko było domyć. Mimo jej całkowitego spłukania twarz piekła jeszcze przez jakiś czas.


A co z działaniem? Niestety nic pozytywnego w niej nie zauważyłam. Nie dość, że nie zdziałała kompletnie nic na zaczerwienienia, to mam wrażenie że skóra stała się jeszcze bardziej czerwona i podrażniona. Na domiar złego po jej spłukaniu zauważyłam na policzku dwie krosty, których wcześniej na pewno nie miałam. Jak widzicie ta maseczka kompletnie się nie sprawdziła. Jeśli kiedyś ją spotkacie odradzam wszystkim jej zakupu. Nie dość, że nie pomoże to jeszcze może zaszkodzić.





A ktoś z Was może jej używał i ma podobne zastrzeżenia? 

78 komentarzy:

  1. Dobrze, że przestrzegasz! U mnie nie sprawdzają się maseczki Lirene - podrażniają skórę ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy się z nią nie spotkałam ale to chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem przerażona, że tak Twoja skóra na nią zareagowała. Coś kompletnie nie zagrało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie. Dzisiaj w miejscu tej krosty zrobiła się duża podskórna gula. Masakra :<

      Usuń
  4. Uuuu to nie dobrze, widocznie jakiś składnik z maseczki Cię uczulil. Ja mam bardzo często takie objawy przy maseczkach jedynie Glinka z Bielendy jak narazie jest okej ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś którąś z tych maseczek, już nie pamiętam jaką, ale u mnie na szczęście nic takiego się nie działo. Ale po takim składzie nie ma się co dziwić w sumie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej serii miałam oczyszczającą i była okej, więc po tej nie spodziewałam się czegoś złego, ale jednak :<

      Usuń
  6. Szkoda, ze wystapila taka nieprzyjemnas reakcja ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam problemy z naczynkami, ale nigdy nie stosowałam maseczki na tą przypadłość. Tej już na pewno nie użyję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że ostrzegasz przed tą maską, będę pamiętać żeby jej nie kupić przypadkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A miała ukoić... Niezły bubel :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o tej maseczce :)

    Klikniesz w link ze sweterkiem ? :) Z góry dziękuje :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2016/12/decembers-cold-weather.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam tej maseczki ;* po przeczytaniu Twojej recenzji na pewno po nią nie skuszę :*

    szkoda, że nie miałaś żadnego efektu :*** ja lubię maseczki z ziaji :)

    zanzadra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Ziaji jakoś maseczek nie miałam, ale może spróbuję :)

      Usuń
  12. Nie znam zupełnie tych maseczek, szkoda, że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w ogóle nie przepadam za kosmetykami na popękane naczynka. Odnoszę wrażenie, że wybitnie często się nie sprawdzają i więcej z nich szkody niż pożytku ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to również mam takie wrażenie. Choć mądry Polak po szkodzie ;D

      Usuń
  14. Nie miałam okazji poznać jakichkolwiek produktów z tej firmy, a co dopiero tej maseczki i po tej publikacji raczej nikt nie będzie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dostałaś uczulenia ta któryś ze składników :) Myślę, że nie na wszystkie osoby będzie działać źle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z ciekawości czytam teraz recenzje innych dziewczyn i widzę, że co druga nie jest z niej zadowolona. Coś jednak z nią nie tak.

      Usuń
  16. To się nie popisała w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze wiedzieć, żeby nie polecać naszym użytkownikom :) Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, gratulujemy :) Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/ Trzymamy kciuki i pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Być może to uczulenie na któryś ze składników? Bardzo Ci współczuję :(
    Akurat po taką maseczkę nie sięgnę bo nie jest przeznaczona do mojej cery ale dobrze, że ostrzegłaś.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z testów na alergie na składniki kosmetyczne które miałam robione wynika, że maseczka nie miała w sobie żadnych alergenów, na które jestem uczulona, jednak coś nie polubiła się z moją skórą.

      Usuń
  19. Szkoda że kosmetyki dedykowane cerze naczyniowej działają w odwrotny sposób niż powinny ;/, dlatego ja zawsze buszuję do drogerii z odpalonym Internetem w telefonie i sprawdzam opinie na wizazu :D Polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to bardzo dziwne. Następnym razem tak muszę zrobić. Kupić internet albo wcześniej poczytać opinie bo tak później kończą się zakupy w ciemno ;D

      Usuń
  20. Masakra z tą maską! Już nic nie kupię od L'biotica, gdzieś złą opinię o innym produkcie też czytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z olejku do włosów tej firmy i masce do stóp byłam zadowolona, ale po produkty do twarzy także na pewno już nie sięgnę.

      Usuń
  21. Auć, najgorzej jak maska pogarsza stan cery zamiast nas ratować. Ale czy to możliwe żeby przez czas trzymania maski pojawiły się dwie krosty? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to jest najgorsze. Powiem Ci, że to dla mnie również bardzo dziwne, ale niestety tak. Na policzkach nie miałam krost baardzo dawno, a tymczasem jedna z nich jest coraz większa, w dodatku bardzo czerwona :<

      Usuń
  22. Ja tak miałam z maseczką z rossmana rival de loop ..totalna katastrofa.

    http://mademoiselleshirley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. brrr przeczytałam o pieczeniu i aż mnie piec zaczęło

    OdpowiedzUsuń
  24. Aż współczuję ci tego szczypania :/ Ja staram się już nie kupować gotowych maseczek. Jeśli już to z bardziej delikatnym, naturalnym składem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co mnie podkusiło do kupna maseczki z takim składem.

      Usuń
  25. Po opisie producenta pewnie bym się skusiła na tą maseczkę, ale dobrze wiedzieć, że nie daje żadnych rezultatów.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Też się skusiłam nie analizując wcześniej składu :(

      Usuń
  26. U mnie najlepiej z maseczek sprawdzają się glinki :) Polecam również maseczki Dermaglin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz miałam zieloną z Dermaglinu, ale się nie sprawdziła. W sumie to była moja wina bo przy naczynkach nie powinnam jej była używać. Choć wtedy moja cera nie była aż tak naczynkowa i nie zdawałam sobie z tego sprawy. Może inne wypróbuje :)

      Usuń
  27. całe szczęście nei stosowałam jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha i ja również takie szczęście miałam:D

      Usuń
  28. Szkoda że maseczka się nie sprawdziła :(. Być może coś w jej składzie Cię uczuliło . Miałam podobną reakcje :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Będę jej unikać ;) akurat po takie maski raczej nie sięgam, więc nie ma obaw że kupię. Ale w razie W zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy o tej maseczce nie słyszałam, ale skoro u Ciebie tak zadziałała, to z pewnością nie wypróbuję :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie nie było takich strasznych efektów,ale nie mam tez cery jakieś typowo naczynkowej

    OdpowiedzUsuń
  32. Może uczuliły Cię syntetyczne konserwanty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko możliwe. Muszę zacząć bardziej zwracać uwagę na skład.

      Usuń
  33. Znowu...kolejny raz spotykam się z negatywną opinia na jej temat... :/

    OdpowiedzUsuń
  34. nie miałam jeszcze tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zawsze gdy testowałam jakieś saszetkowe maseczki na popękane naczynka występował u mnie podobny efekt pieczenia i podrażnienia skóry. Oczywiście z wyjątkiem naturalnych glinkowych maseczek np. z różową glinką, które również Tobie gorąco polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wypróbuję. Z różową glinką jeszcze nigdy nie miałam :)

      Usuń
  36. Będę pamiętała by jej unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, gratulujemy i życzymy powodzenia w blogowaniu :) Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/ Trzymamy kciuki i pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  38. Łoj! Nienawidzę takich kosmetycznych bubli. Dzięki za przestrogę. Będę tej maski unikać jak ognia.
    P.S. Zostaję na Twoim blogu na dłużej. :)

    Pozdrawiam ♥
    Włosowe Inspiracje

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie spotkałam się z tą maseczką, ale znam tę firmę:)
    Szkoda, że się nie sprawdziła, a wręcz pogorszyła. Nie dziwię się, że więcej po nią nie sięgniesz :/

    Pozdrawiam:)
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie mIałam tej maski i na pewno nie kupię. Ja miałam ostatnio takie źle doświadczenia z dermaglin. Tak mnie swedziala skóra ze musiałam ja zmyć w przeciągu 3 minut. Całe szczęście nie zdążyła w tym czasie wyrządzić szkód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chociaż tyle dobrego, że w porę ją usunęłaś.

      Usuń
  41. Być może jakaś alergia u Ciebie wystąpiła

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie spotkałam się jeszcze z tym produktem, szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła. Z reguły mam delikatną cerę więc myślę, że u mnie też mogłaby się nie sprawdzić :/

    OdpowiedzUsuń
  43. omg, dobrze, że przeczytałam, bo ostatnio na potęgę kupuję tego typu maseczki.. będę wiedzieć jaką omijać szerokim łukiem :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dzięki za post i rade, zapamiętam żeby unikać.

    OdpowiedzUsuń
  45. Cieszę się, ze ostrzegasz nas przed tym produktem. Teraz wiemy, co omijac szerokim łukiem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Może Twojej skórze nie przypasowała ... zdarza się i tak. Ja jestem ostrożna ze wszystkimi produktami kosmetycznymi, bo u mnie często kończy się alergią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że tak. Chociaż czytam, że u wielu dziewczyn wystąpiła podobna reakcja ;/

      Usuń
  47. Ja mam cerę naczynkową, dobrze że tu wpadłam bo mogłabym się w sklepie skusić na taką maseczkę obiecującą cuda!

    OdpowiedzUsuń
  48. Dobrze wiedzieć, że maseczka nie sprawdziła się u Ciebie. Na pewno będę ją omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie przepadam za takimi gotowymi maseczkami, bo miałam różne przygody. U mnie najlepiej sprawdzają się czyste glinki albo spirulina.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Sabrinay , Blogger