6/14/2017

Prawie ulubieniec, czyli tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up

Witajcie,

Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo trudno znaleźć "tuszowy" ulubieniec. Ciagle w którymś dostrzegam jakieś drobne wady, dlatego dalej szukam swojego ideału. Na promocji w Rossmannie zaopatrzyłam się w słynną mascarę Lovely Curling Pump Up. I powiem Wam, że gdyby nie jedna cecha z pewnością zostałaby moim ulubieńcem. 

mascara tusz do rzęs lovely curling pump up

Tusz znajduje się w żółtym, klasycznym opakowaniu. Ma lekko wygiętą silikonową szczoteczkę, którą dobrze trzyma się w dłoni. W opakowaniu spodobało mi się,  że wyciągając szczoteczkę nie znajduje się na niej nadmiar tuszu i grudek. Jest go tylko tyle ile potrzeba do pomalowania rzęs. To sprawia, że rzęsy są ładnie rozdzielone i niesklejone. 

mascara tusz do rzęs lovely curling pump up

Jego konsystencja jest dla mnie idealna, ani za rzadka ani za gęsta. Bardzo łatwo jest nim wytuszować rzęsy nawet w kącikach oczu nie brudząc przy tym skóry. Sprawia, że rzęsy są troszkę bardziej podkręcone, ale w moim przypadku bez rewelacji. Może to dlatego, że przy moich opadających powiekach bez zalotki ciężko, aby sam tusz uniósł widocznie rzęsy. 

mascara tusz do rzęs lovely curling pump up

Natomiast bardzo ładnie je wydłuża, choć delikatnie, bez przesadzonego efektu. Tak jak pisałam rzęsy są rozdzielone, zero grudek, są lekko pogrubione. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak prezentuje się na rzęsach.

mascara tusz do rzęs lovely curling pump up efekt

Efekt jaki daje osobiście mi się podoba, najlepszy do codziennego makijażu. Ale jedno co mi w nim przeszkadza to fakt, że zauważam osypywanie się go na dolnej powiece. A efektu pandy pod oczami chyba nie lubi nikt. Dlatego dobrym dla mnie rozwiązaniem jest używanie go wtedy kiedy wiem, że będę poza domem do kilku godzin. Wychodząc na cały dzień muszę mieć coś mocniejszego. Ale plusem tego jest to, że bardzo łatwo się go zmywa.

mascara tusz do rzęs lovely curling pump up

Wspomnę, że jego cena to ok 9-10 zł, więc jak za tak małe pieniądze jest warty polecenia. Wiele tuszów z górnej półki może się przy nim schować.  

Jestem ciekawa jakie Wy macie o nim zdanie. Piszcie w komentarzu :) 

101 komentarzy:

  1. Tego tuszu nigdy nie miałam, a wiele o nim słyszałam. Może kiedyś się na niego skuszę, ale obecnie mam innego ulubieńca i jest to Eveline Magnetic look i jak na razie nie planuję go zmieniać na żaden inny produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Eveline nie miałam nigdy, chętnie go poznam :)

      Usuń
  2. Czytałam o nim sporo dobrych opinii:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki tani z takim efektem? Biorę! Jak tylko skończą mi się tusze z Rimmel'a (które uwielbiam, nawiasem mówiąc).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) to mi własnie z Rimmela jakoś nie podchodzą, wolę Max Factor ;D

      Usuń
  4. Niedawno sama się na niego skusiłam zachęcona ogromem pozytywnych opinii w internecie. Jest całkiem fajny, choć spodziewałam się chyba lepszego efektu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie spodziewałam się czegoś wow za taką cenę, ale mimo to jestem pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  5. Kiedyś go testowałam, nie jest zły ale polecam Ci tusz z Eveline Volume Celebrities - sprawuje się świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny efekt, to już wiem dlaczego jest tak lubiany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również go uwielbiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Często do niego wracam, ale fakt - lubi się osypywać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też go lubię, ale u mnie się nie osypywał nawet na dolnej powiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam go na wyprzedażach rossmannowych, bo wiele osób go polecało i powiem, że się zakochałam! Aż żałuje, że nie miałam go wcześniej.
    Ja bym Ci poleciła tusz z Yves Rocher, niestety nie pamiętam dokładnej nazwy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja zawsze omijałam tusze z niższej półki bo jakoś miałam przekonanie nie wiedząc czemu, że są gorsze. Ale się myliłam.
      Z YR nigdy nie miałam :)

      Usuń
  11. Miałam go i przez jakiś czas lubiłam ale jakoś się odlubiłam. Za sztywne rzęsy są po nim dla mnie i chyba coś pomajstrowali ze składem, bo mam wrażenie, że jest nieco inny niż na początku. Obecnie wolę taki jasno różowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też możliwe, producenci często lubią coś kombinować ze składem. Różowy mam, ale jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  12. Zastanawiałam się nad nim podczas zakupów na promocjach w Rossmanie ale ostatecznie zdecydowałam się na Eveline.
    Bardzo ładny daje efekt! Pięknie prezentuje się na oku i w ogóle piękny makijaż :) Szkoda, że się osypuje, ale cena naprawdę mała :)
    Pozdrawiam! Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że Eveline też sobie dużo dziewczyn chwali, będę musiała spróbować.
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  13. Nie miałam, nie lubię takich szczoteczek, ale u Ciebie prezentuje się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego tuszu nie znam, ale swojego ulubieńca już mam -L'Oreal so couture, choć ten cenowo bardzo zachęca a i efekt jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego z Loreala akurat nie miałam :)

      Usuń
  15. Ja jeszcze go nie testowałam. Natomiast świetnie wygląda na oku, więc na pewno go niedługo zakupię ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis!
    http://xonlywayofk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo go lubię, ale za szybko zasycha ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten tusz widzę pierwszy raz u Ciebie. Ale to dlatego, że ja się prawie w ogóle nie maluje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam go ale nie przepadam za takimi szczoteczkami, natomiast efekt na rzęsach przekonuje mnie aby go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałam go, ale u mnie nie sprawdzał się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię go. Jak za taką cenę, to naprawdę daje fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak na promocji za 5 zł to sprawdza się nawet dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie wygląda, aczkolwiek więszką uwagę przykuly mnie Twoje piękne brwi :*

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam go jeszcze , ale za taką cenę jak najbardziej go biorę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzialam nieraz, ale nigdy mnie do niej nie ciagnelo :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie go nie lubię, skleja rzęsy, osypuje się i brzydko wygląda ;/ A do tego bardzo osłabia rzęsy i lecą po nim jak szalone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to strasznie Twoje rzęsy go nie polubiły ;O ja na szczęście nie zauważyłam u siebie osłabienia.

      Usuń
  26. Mój ulubieniec <3 i właśnie jedyne co mi w nim przeszkadza to osypywanie się pod oczami ;(
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  27. Prezentuje sie naprawde całkiem ładnie <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam go kiedyś i byłam zadowolona, fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Już wiele razy słyszałam o nim wiele dobrego, ale jeszcze nie miałam okazji używać. U mnie rzadko, który rusz podniesie rzęsy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że masz podobnie jak ja z tym uniesieniem rzęs ;/

      Usuń
  30. Lubię mascary z taką szczoteczką :)



    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam i faktycznie, za taką cenę to szkoda nie kupić
    Bardzo lubię efekt jaki pozostawia na rzęsach, jednak w takie upalne dni stawiam na tusze wodoodporne ;) Aktualnie testuję avon superschock w takiej ciemnozielonej tubce w wersji wodoodpornej - efekt na rzęsach daje zupełnie inny, ale jest niezwykle trwała i pięknie podkreśla rzęsy. Jedyne co może przeszkadzać to ma trochę większą szczoteczkę, ale idzie się przyzwyczaić :P. I jestem ciekawa czy będzie zasychać tak szybko, jak większość maskar z avonu.
    pozdrawiam, zapraszam :)
    http://stylowana100latka.blogspot.com/2017/06/pamietnik-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Avonu nie używam, jakoś nie mam zaufania szczerze mówiąc do tej firmy, ale fajnie że się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  32. Nie używałam go, ale czytałam o nim same dobre opinie. :)
    Obserwuję. :)

    windowofmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. do moich rzęs ta szczotka odpada

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam ten tusz w ręku, ale jakoś nie mogłam się przekonać do niego. Jednak efekt świetny <3
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam ten tusz już kilka razy, o dziwo spisuje się najlepiej ze wszystkich jakie miałam. Teraz nie mogę żądnego znaleźć zastępczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiedzi
    1. Jesteś już druga osobą, która tak mówi. Coś jest na rzeczy ;O ja tego na szczęście nie zauważyłam u siebie.

      Usuń
  37. ja go bardzo lubiłam,a le niestety moje rzęsy po 2 bądź 3 opakowaniu były w słabym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam go, i na moje rzęsy jest takim średniakiem ;(

    OdpowiedzUsuń
  39. Dla mnie jest świetny - zawsze do niego wracam jak zrażę się innym tuszem :) I nie zauważyłam u mnie osypywania :)

    pozdrawiam!
    ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszyscy polecają ten tusz, musze go w końcu wypróbować :)

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. mówiąc szczerze do spirale do rzęs zmieniam jak rękawiczki...

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam tej mascary,ale chcę ją kupić.Efekt na oku jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam go i początkowo byłam zadowolona z efektu, jaki daje, ale po kilku użyciach niestety wysechł całkowicie

    OdpowiedzUsuń
  44. Lubię go i używam go od prawie dwóch lat. Niestety ostatnio zauważyłam, że bardzo szczypię jeśli np. popłaczę się na smutasowym filmie. Także pora kupić inny.

    OdpowiedzUsuń
  45. Szkoda, że się osypuje. Przydałby mi się taki który wytrzyma cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  46. Przeszkadza mi w nim tylko szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałam go kiedyś, ale to było bardzo dawno temu i już nie pamiętam, jak się u mnie spisywał;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja to mam ostatnio jakiegoś pecha do osypujących się maskar :/
    a co do tego tuszu, to go nie lubię, u mnie robił z rzęs pajęcze nóżki :/ ale u Ciebie wygląda naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jak dla nas ten tusz jest rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. to jedna z moich ulubionych maskar ; )

    OdpowiedzUsuń
  52. Oj tak ten tusz jest bardzo znany :) Ja zawsze na promocji nie mogę go dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Niezły jest, zawsze mam go w "zapasie" w kosmetyczce na wypadek, gdyby skończył mi się któryś z ulubieńców :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Też kupiłam tą maskarę,u mnie się nie sprawdza,strasznie klei mi rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę zmienić tusz do rzęs, bo mi też się osypuje. Będę szukała czegoś dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  56. Wygląda bardzo ciekawie, ale mam już swoje sprawdzone ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten tusz należy do moich ulubieńców.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  58. Zdecydowanie ulubiony tusz do rzęs! Czytając ten post spojrzałam się na moją toaletkę i zaczęłam się śmiać, bo znajdują się na niej 4 opakowania tego tuszu :D

    OdpowiedzUsuń
  59. nigdy go nie miałam ale na oku wyglada fajnie ;-)
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Mam, ale niestety się z nim nie polubiłam. Aktualnie poluje na tusz zwiększający objętość rzęs Yves Rocher. Miałam go kiedyś i bardzo dobrze się spisywał :) niestety jest też dość drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tym Twoim, ale ciekawi mnie jaki daje efekt :)

      Usuń
  61. Ja go uwielbiam. I po wielu eksperymenatch z różnymi tuszami zawsze do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo ładnie podkreślone rzęsy, ale ja mam swojego ulubieńca z Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Lubię ale drażni mnie to że tak szybko zasycha :/

    OdpowiedzUsuń
  64. Bardzo lubię ten tusz :D Jaki masz śliczny kolor oczu! :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Słyszałam o tym tuszu wiele dobrego, ale jakoś nigdy nie wrzuciłam go do koszyka. Potrzebuje trwałych maskar, bo niestety albo trę oczy, albo same mi łzawią, więc pod koniec dnia byłabym pandą :P

    OdpowiedzUsuń
  66. U mnie się nie osypuje. Lubię go, dobry tusz za niską cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Skusiłam się na ten tusz podczas słynnej promocji w Rossmannie. Z pewnością to był pierwszy i ostatni raz. U mnie bardzo szybko się rozmazywał i kruszył

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominałam u mnie też się osypuje po dłuższym czasie, dlatego używam go tylko jak wychodzę gdzieś n góra kilka godzin.

      Usuń
  68. Świetny jest ten tusz, gdy mojego akurat nie ma sklepie to zawsze sięgam po żółty Lovely. Tani a daje niezły efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Też bardzo lubię ten tusz, nawet to osypywanie nie jest u mnie aż tak straszne ;) Największą zaletą jest jego cena, tym bardziej, że zwykle kupuję go na promocji o połowę taniej. Jedyna wada, jak dla mnie, jest taka, że kiedy już się kończy lub zaczyna przysychać, to robi grudki na rzęsach, ciężej się go wtedy używa, a efekt nie jest taki ładny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Sabrinay , Blogger