11/26/2017

Nowości listopada | przegląd

Witajcie,

co u Was słychać? Nie wiem jak Wam, ale mnie czas leci tak szybko że ciężko mi uwierzyć, że już prawie za miesiąc Nowy Rok, a przecież dopiero co zaczął się ten. Coś w tym jest, że im się jest starszym czasie płynie szybciej ;D Tymczasem dzisiaj krótki wpis, w którym chciałam Wam pokazać nowości tego miesiąca. 

Nowości listopada 2017 blog


Pierwszymi kosmetykami, które niedawno trafiły w moje ręce podczas warsztatów makijażowych są produkty nowej marki Lorgine, o których co nieco pisałam w poprzednim poście. Mam okazję testować trzy produkty, a mianowicie mineralny puder transparentny, który zapewnia trwałość podkładu, róż oraz cień mineralny.

Lorgine kosmetyki

Puder Lorgine

Róż Lorgine

cień mineralny Lorgine

Ostatnio przyszła do mnie przesyłka od Synchroline, w której skład wchodzą dwa produkty. Jednym z nich jest emulsja nawilżająco-zmiękczająca zarówno do twarzy jak i ciała z 15% mocznikiem. Ta emulsja na pewno się przyda zwłaszcza w tą porę roku, kiedy skóra robi się bardziej szorstka i wysuszona. Z kolei drugim produktem jest balsam ujędrniająco antycellulitowy, a także który ddatkowo pomaga na "ciężkie nogi", z czym często mam problem przy moich skłonnościach do pękania naczynek i żylaków.

Synchroline

A ostatnim produktem, który trafił w moje ręce są słynne witaminy w żelkach Jelly Bear Hair, które mają sprawić że włosy staną się piękne i zdrowe. Żelki zawierają sporo różnych witamin i minerałów, które na pewno pomogą nie tylko na włosy, ale choćby także na cerę. Dla zainteresowanych mam także rabat przy zamówieniu na ich oficjalnej stronie Jelly Bear Hair. Wystarczy podczas składania zamówienia wpisać kod: BL04212661.

Jelly Bear Hair

Jelly Bear Hair

Jelly Bear Hair


Jestem ciekawa czy kojarzycie te prdukty, mieliście z nimi styczność? :)

88 komentarzy:

  1. Niestety żadnego z tych produktów nie miałam,jedyne co kojarzę to te misiowe żelki-nie mogę się do nich przekonać ☺
    Chętnie bym wypróbowała tą emulsję ☺
    Pozdrawiam
    Lili-93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wonderul post daring, so nice,original and interesting! Love it!
    Enjoy in weekend!

    Visit me, Maleficent

    OdpowiedzUsuń
  3. Te misie mnie bardzo ciekawia :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Żelki chcialabym wypróbować :) słyszałam że smakowo to nie jest larytas ale działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w smaku trochę gorzkie, ale fajny skład :)

      Usuń
  5. Nie miałam ani z jednym... ciekawa jestem Twoich opinii. Uwielbiam kosmetyki mineralne, więc zainteresowała mnie ta pierwsza firma:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że te żelki misie są urocze :D Ciekawa jestem smaku :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ten puder mineralny z Lorigine, a o żelkach czytałam już kilka recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marka Lorgine to dla mnie nowość, ale bardzo chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam żadnych z tych produktów, ale nie powiem - żelki mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam nic, ale ciekawi mnie wszystko :DDD a ten suplement wygląda rozkosznie ;DD z takim byłabym chyba na pewno systematyczna ;DD

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam balsam Synchroline. Niedawno opisywałam go na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Produkty Lorigine są przepiękne! Mega błyszczace! :D zakochana jestem w ich cieniach :D

    dodaję do obserwowanych i zapraszam również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaminy w żelkach, super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Róż mineralny ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic nie miałam z tych rzeczy tu pokazanych, ale jestem ich bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam te żelki ale jeszcze nie miałam czasu ich otworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana kliknęłabyś w linki w najnowszym poście ?

      Usuń
  17. O tych produktach ostatnio sporo słychać na instagramie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skromnie u Ciebie :)) ja znam tylko Lorigine, ale to nie dziwne, skoro razem byłyśmy na warsztatach ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzialam je juz kilkukrotnie, ale jakos mnie nie kusza takie rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  20. Żelki wyglądają apetycznie ale ciekawe czy działaja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Baaardzo mnie te żelki kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Te żelki super, chętnie bym ich spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Same nowości, ja żelki koleżance oddałam - mam wyrobione zdanie o suplementach, nie mam zamiaru ryzykować pogorszeniem zdrowia, tyle co się wycierpiałam na początku celiakii to mi wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to współczuję. Dobrze, że już w porządku.

      Usuń
  24. Żelki jakie misiowe, chciałabym je spróbować. Lubię suplementy, a w takiej postaci są o wiele przyjemniejsze. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zwłaszcza jak ktoś ma problemy z ich połykaniem.

      Usuń
  25. Ja kończę jeść żelki :) Niedługo moja opinia na blogu :) Żałuję, że już się kończą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam Twoją opinię :)

      Usuń
  26. Ile tego jest ! Same nowości dla mnie :)
    Kochana nie wiem jak to się stało,że Cię jeszcze nie obserwuje! Już dodałam Cię:D

    OdpowiedzUsuń
  27. mam te żelki, mmoze w smaku nie są jakies super ale wazne aby było widać efekty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, rewelacji nie ma ale da się zjeść. Oby działały :)

      Usuń
  28. Te misie wyglądają bardzo słodko <33

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie zdecydowanie za dużo nowości w tym miesiącu, muszę znów przystopować.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale widzę że same perełki tu u Ciebie <3 obserwuje i czekam na dalsze wpisy!
    Miłego wieczoru !

    OdpowiedzUsuń
  31. Minerałki wyglądają ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  32. O kurczę, tyle nowości... Słyszałam tylko o żelkach :D Wszystko wygląda cudownie - pozostaje czekać na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od dawna chciałam kupić te misie i chyba się skuszę :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/11/czerwien-i-krata.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Z blogów kojarzę te żelki, ale ich nie stosowałam. Reszty nie miałam i nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam nic z tego co wymieniałaś. Dlatego nie cierpliwe będę czekać na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale fajne nowości! Cień mineralny wygląda genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja jakiś czas temu miałam propozycję współpracy związaną z przetestowaniem tych żelków na włosy, ale nie przyjęłam jej. Nie wiem dlaczego, ale do tego produktu jestem dość sceptycznie nastawiona :/
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ich skład jakoś do mnie przemówił :)

      Usuń
  38. Ja to nie wiem jakim cudem już jutro grudzień, skoro, mam wrażenie, że wczoraj był 1 listopada.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ile ciekawych kosmetyków. O tych elkach ostatnio głośno ;) Osobiście nie miałam okazji poznać żadnego produktu z Twoich nowości.

    OdpowiedzUsuń
  40. fajne nowości ;) żelki witaminki bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  41. ouuuu kusisz, kusisz... mega mnie zaciekawiłaś, bo właśnie szukam takich produktów :*

    OdpowiedzUsuń
  42. ja już wiem, że żelki na mnie by zadziałały bo mają bardzo dużą zawartość biotyny :-D Minerały wyglądają świetnie.. i te cudne opakowania :-D

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawie zapowiadające się produkty, ciekawe jak się spiszą w trakcie używania, najbardziej ciekawi mnie działanie witamin w żelkach. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam taki zestaw z Loringe, ale jeszcze nie sprawdzony dobrze. Za to misie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  45. część produktów z Lorigine też do mnie trafiło:)

    OdpowiedzUsuń
  46. mimo iż podobno są okropne w smaku, to i tak ciągle zastanawiają mnie te żelki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dobre nie są, ale w końcu to witaminy to nie będą smakować jak te ze sklepu ;D ale akurat jestem bardzo wrażliwa na smaki, a jestem w stanie je zażywać to nie ma tragedii :)

      Usuń
  47. Kusiły mnie te żelki, ale trafiłam na sporo negatywnych opinii, więc się chyba jednak na nie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  48. Zdecydowanie czas leci jak szalony. Gdzie ten rok minął? To straszne :o A produktów nie znam. Żadnego wcześniej nie widzialam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dopiero co się zaczął!

      Usuń
    2. Jestem ciekawa tej marki kosmetycznej, od której otrzymałaś produkty na warsztatach.

      Usuń
  49. Mnie również ten roku minął stosunkowo szybko. Nie miałam nigdy do czynienia z tymi produktami, ale wyglądają ciekawie <3

    Mój blog - VESTYLISH

    OdpowiedzUsuń
  50. Great post, photos are amaizing! :)
    If you want that we follow each other let me know by leaving a comment on this post and please click on links at the end --> http://beautyshapes3.blogspot.hr/2017/11/floral-ripped-outfit-gamiss-zaful.html

    OdpowiedzUsuń
  51. Ciekawią mnie te żelki na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  52. Myślałam, że tylko ja straciłam poczucie czasu. Rzeczywiście ten rok mija coś za szybko :) Ale ja tam już nie mogę się doczekać lata ;)
    Pierwszy raz spotykam się z tą firmą. Ale cień robi wrażenie :o
    Drugiej firmy również nie kojarzę. Ale widzę, że produkty dla mnie. Suchość mam straszną... Zjadłaś literkę w dwóch słówkach i w obydwóch przypadkach było to "O" :D
    Żelki - mniam! Opakowanie mają przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też bym chciała już lato :)
      O, dziękuję Ci. Muszę poprawić ;D

      Usuń
  53. Mam kilka produktów Synchroline :)
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  54. wow jestem bardzo ciekawa tych witamin w żelkach!:D
    katemi21.blogspot.com - mój blog

    OdpowiedzUsuń
  55. Super nowości! Ciekawa jestem tych misiaczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Żelki mnie kuszą! Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Sabrinay , Blogger