2/13/2018

Maseczka w płachcie - A’pieu - Chocolate Milk

Maseczki w pielęgnacji odgrywają bardzo ważną rolę, więc staram się zawsze znaleźć czas aby przynajmniej raz w tygodniu wykonać taki mini zabieg pielęgnacyjny. Tym razem przyszła pora na przetestowanie maseczki nieznanej mi dotąd marki A’pieu - Chocolate Milk.

Maseczka w płachcie Chocolate Milk A’pieu


OD PRODUCENTA:

Wygładzająca maseczka CHOCOLATE MILK polecana jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Zawarte w składzie kakao skutecznie usuwa martwy naskórek, a ekstrakt z moreli japońskiej oczyszcza oraz rozjaśnia cerę.
Delikatna, hipoalergiczna płachta wykonana z 100% bawełnyZapewnia długotrwałe nawilżenie bez uczucia lepkości.

SKŁAD:

Water, Butylene Glycol, Glycerin, Mineral Oil, PEG-40 Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Sorbitan Sesquioleate, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Milk Extract, Prunus Mume Fruit Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Nelumbo Nucifera Callus Culture Extract, 1,2-Hexanediol, Sodium Hyaluronate, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Carbomer, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Fragrance

Maseczka w płachcie Chocolate Milk A’pieu

Jest to maseczka  w płachcie, która przyciąga już samym wyglądem  uroczego kartonika z mleczkiem czekoladowym. Jak można się domyślić zapach po otworzeniu maseczki jest bardzo słodki, mocno czekoladowy. Sam nasączony materiał jest fajnie wykrojony, nie jest za duży jak to często bywa, więc nie ma problemu z dopasowaniem do twarzy.

Maseczka w płachcie Chocolate Milk A’pieu

Jeśli chodzi o efekty jakie zauważyłam to z pewnością na pierwszym miejscu jest bardzo dobre nawilżenie, a co za tym idzie miękkość skóry. Po zdjęciu maseczki cera stała się gładziutka i miękka. Choć niestety rozjaśnienia nie zauważyłam. Niemniej jednak uważam, że spisała się fajnie i z chęcią spróbowałabym innych wersji jakie firma posiada w swojej ofercie.


Lubicie maseczki w płachcie? Znacie może maseczki firmy A’pieu?

78 komentarzy:

  1. Ja moją maseczkę oddałam przyjaciółce :) Fajnie, że chociaż nawilża:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekoladę wolałabym zjeść, ale cieszę się że jesteś z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie aby uzyskać lepsze efekty trzeba stosować regularnie, ale skoro nawilża to i tak warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skusze ;) ja testuje teraz selfie project ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio robiąc zakupy zastanawiałam się właśnie na którąś z tej serii :) Trzeba przyznać, że wyglądają bardzo zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam, ale prezentuje się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam bananową wersję - uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że nie przepadam za maseczkami w płachcie to tą chętnie wypróbowałabym - super wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maseczki w płachcie, ostatnio ciągle testuje coś nowego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko nie przepadam za maskami w płachcie są drogie a nie dają jakiś porażających efektów, niczym nie odbiegają od tych tanich w saszetkach do zmywania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie kusi najbardziej 😍😉☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię maseczki w płachcie, a z A Pieu miałam truskawkową i fajnie się u mnie sprawdziła. Lubię do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się fajnie. Jako maniaczka czekolady sam zapach mnie do tej maseczki przyciąga. :D
    Miłego dnia Ci życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja na razie mam swoję ulubioną maskę algową

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają uroczo, ale ich składy zdecydowanie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pewno pachnie genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejny raz spotykam produkt tej marki na blogach i coraz bardziej mnie kusi ich testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda ślicznie! :) Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze nie użyłam na razie sobie czeka w zapasach

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię maseczki w płachcie, bo są łatwe w użyciu i szybko się je ściąga. Super opakowanie. Zapach musiał być nieziemski. <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy ich nie miałam, a wszędzie ich ostatnio pełno :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale fajne opakowanie!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Urocza, muszę ją przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Opakowanie ma świetne, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo kuszą mnie te maseczki, wyglądają uroczo ;p czekoladowa wersja kusi mnie chyba najbardziej ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować, ale zwróciły moją uwagę w Kontigo (chyba ;)). Z ciekawości na pewno po nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę w końcu wypróbować te maski bo robią furorę w internecie! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakie urocze opakowanie! Wiadomo, że po pierwszym razie cera nie będzie jaśniejsza, ale dobrze, że chociaż jest nawilżona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdyby nie tytuł i recenzja to po samych zdjęciach powiedziałabym, że jest to mleko :D Nie miałam maseczki, ale akurat w tym sposobie utrzymania pielęgnacji cery jestem kiepska :c brak mi systematyczności..

    OdpowiedzUsuń
  30. Opakowania tych maseczek są świetne. Jeszcze nie miałam żadnej z nich ale na czekoladową na pewno się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Opakowanie zdecydowanie przyciaga uwage :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dla samego zapachu chętnie bym wypróbowała =)
    p.s. dodaję do obserwowanych =)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tej marki ale wygląda to opakowanie cudnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy produkt - pierwszy raz spotykam sie z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  35. Urocza ta maseczka, aż chce się ją nałożyć :)

    malusiawerusia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie maseczki w płachcie zazwyczaj nie dają widocznych efektów, więc można ta w końcu zadziała i u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  37. W sumie to nigdy nie używałam takiej maseczki ,ale wygląda ciekawie :)
    Zapraszam marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Rzadko używam masek w płachcie, ja po ich użyciu nie widzę szczególnych zmian.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wpis naprawdę zachęca do maseczki, ale mnie od zawsze jakoś przerażają maseczki w płachcie. Wolę jednak tradycyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeszcze nigdy nie używałam takiej maseczki. Z chęcią wypróbuję.
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale czad! Muszę wypróbować:)!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  42. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą, ale trzeba przyznać, że opakowanie mają strasznie oryginalne!
    No i ten zapach, uwielbiam :)
    Szkoda, że rozjaśnienia nie widać, ale wygładzenie jest to i tak fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Super się prezentuje, ja zaraz idę wypróbować swoją ;)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  44. Ale słodki kartonik! Ja ostatnio stosowałam z Mariona maseczkę w płachcie, bardzo ładnie pachniała - wiśniami :)
    Zapraszam na najnowszy wpis - WSPÓŁPRACA :)
    studentkazarzadzania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja już myślałam, że to mleczko do picia, hahaha, o matko.
    Muszę sobie w końcu kupić taką maseczkę w płachcie i zobaczyć, o czym tak cały internet piszczy, bo pói co to nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  46. Hmmmm pierwszy raz widzę a ciekawy produkt :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/02/recenzja-fotoksiazki-prezent-last-minute.html

    OdpowiedzUsuń
  47. fajny pomysł na opakowanie:D

    OdpowiedzUsuń
  48. szkoda że ma olej mineralny w składzie, a w kosmetykach do twarzy robi mi niestety kuku

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciekawe opakowanie ;) Dobrze że jesteś zadowolona z efektów

    OdpowiedzUsuń
  50. Nigdy nie slyszalam o firmie, ale slodkie opakowanie , jak powiedzialas - samo przyciaga wzrok. *_*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  51. Fajne opakowania mają, ale ja wolę glinki.

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo lubię maski do twarzy w płacie, lecz tej jeszcze nie miałam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  53. Rzadko sięgam po maski w płachcie, a firmy A’pieu nie kojarzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Czekoladowej maski jeszcze nie miałam, powyższa prezentuje się zachęcająco :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Z chęcią bym ją przetestowała ;)

    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  56. maseczka wygląda super :) chętnie bym taką nałożyła na twarz :D a co do ogólnie maseczek w płachcie, to moja koleżanka z pracy uwielbia koreańskie klimaty i zawsze zachwyca się nimi :) muszę w końcu spróbować, tym bardziej że moja cera ostatnio zrobila się ziemista i bez życia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ich spróbować, plusem że nie trzeba zmywać ;D

      Usuń
  57. Opakowanie w pierwszej chwili mnie zmyliło, szkoda że nie rozjaśnia, ale nawilżenie dla mnie też jest ważne.

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja mam trochę złe doświadczenia z maseczkami w płachcie, ale ta jest dość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mam je w zapasie, na pewno wypróbuję na dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  60. W pierwszej chwili myślałam że to mleko czekoladowe :) Opakowanie rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Lubię takie maseczki:) Niestety mam mała buzię i wszystkie zawsze są mi za duże.

    OdpowiedzUsuń
  62. Przyciąga wzrok ale nie miałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  63. Apetycznie wygląda opakowanie ;p
    Ja jeszcze nie miałam żadnej maseczki w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  64. Lubię maseczki w płachcie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Sabrinay , Blogger